IC 4106
» pączek smakował wybornie (a przecież leżał pewnie w sklepie od rana).
» tramwaj przyjechał spóźniony, pełny i brudny.
» deszcz odszedł daleko, teraz to już nie ulice są mokre…
Znów nastał ciężki czas, gdy sms-y muszą zastąpić pocałunki, a słowa przesyłane siecią szepty wprost do ucha. To co dobre szybko się kończy… Czas pomyka*
Ten wpis został dodany 28 wrzesień 2007 o 19:44 i widnieje w life is life tagi , Ania, Katowice, kocham, lista, pociąg, Warszawa. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback ze swojej strony.