Polskie Koleje Piekielne.
Jeszcze daleko do świtu. Pewien pociąg przejeżdża bez zatrzymania przez stację. Z okien widać. skąpany pomarańczowym światłem lamp sodowych. budynek stacyjny. Tablica z nazwą stacji odpadła. Na murach tylko informacje kto jest pany, a kto wręcz przeciwnie. W oknach kraty, niektóre są już zamurowane. Drzwi tez raczej już nieużywane. Na peronie też żadnej tablicy z nazwą stacji. Może gdzieś nawet jakaś jest, ale na pewno nie w zasięgu światła. Nie wiadomo gdzie jesteśmy. W oknie odbija się wnętrze rozświetlonego wagonu. Prawie wszystkie siedzenia zajęte, większość ludzi śpi. Z otworów wentylacyjnych wydostaje się gorące powietrze, piekielnie gorące. Temperatura w wagonie jest nieznośnie wysoka. A przez to senna. Żar i pomarańczowo-czerwone światło mijanych stacji i semaforów wpadające przez ledwo uchylone powieki przywodzą na myśl piekielne klimaty.
A przecież ten pociąg miał mnie wieźć do Nieba.
P.S. Słońce wstanie za prawie 2 godziny.
11 grudzień 2007 @ 20:27
[...] Original post by sadorg [...]
11 grudzień 2007 @ 21:00
Raz w pociągu na trasie Poznań - Radom, jeden wagon nie miał ogrzewania wcale. Zimą. Było tak zimno, że stopy drętwiały w butach, palce kostniały, i nie można było użyć płaszcza jako poduszki. Drugi wagon z kolei, nie wyłączał ogrzewania wcale. Skądś znam te piekielne powietrze…
18 grudzień 2007 @ 13:05
A czym się wiozłeś? PeKaPePeeR czy ICe? :)
18 grudzień 2007 @ 15:15
spółka: IC, pociąg: TLK Pojezierze, wagon bezprzedziałowy (15)
19 grudzień 2007 @ 16:04
Ja już bym wolał Chopina :) poza tym mam awersję do stodół :)