- Telefon zadzwonił zaraz po zajęciu miejsca w przedziale. Jedno z moich zdjęć znajdzie się na kalendarzu Tramwajów Śląskich. Co oni w tej fotce widzą? Mnie sie nie podoba. Jak dostanę egzemplarz autorski to obiecuję się pochwalić. Tak, wiem, chwalipięta jestem.
- Każdy z następnych 4 dni na uczelni okraszony będzie kolosem. Na dokładkę piątego dnia trzeba oddać spory projekt, którego nawet nie zacząłem. Ciężko to będzie strawić.
- Jest w takim wieku, że chyba kończy kształtować się jego charakter i sposób bycia. Jezu jak on mi JK przypomina. Chciałoby się rzec: niestety. Choć jemu chyba z tym będzie dobrze.
- Świat jest malutki. Ścieżki życia są bardzo splątane. Kto by pomyślał, że będę współpracować z osobą, której jeszcze 4 lata temu robiło się wbrew. Prosta sytuacja plącze się niczym w
dobrym typowym wenezuelskim serialowym tasiemcu.
- Słucham na przemian Wir sind Helden na poprawę nastroju i Illusionu, gdy się we mnie gotuje. Życie na ciągłej sinusoidzie jest ciężkie.
- Pogoda nie zauważyła, że już grudzień i dalej jest ponuro-listopadowa. Czy przejmowanie się pogodą to objaw starzenia się, próżniactwa czy może jeszcze czegoś gorszego?
- Spotkanie po długim czasie. Spontaniczne. Wcześniej było kilka prób, ale to tym razem sie udało, i chyba dobrze. Było chyba całkiem ok, choć głębsze wnioski zostawię dla siebie.
- Czas mija szybciej, gdy jest miło, a wszystko co dobre szybko się kończy. Ameryki chyba nie odkryłem, prawda?
- Obiecałem sobie słuchać uważnie, a jednak co rusz przyłapuje się, że oczy błądzą gdzieś obok, a myśli ulatują daleko. Muszę nad sobą popracować.
- Dodanie u siebie linka w to miejsce jest miłe i motywuje. Ja też chętnie dopiszę kolejny adres do bocznego menu.
- Pomysłów na przyszłość coraz mniej, a każda kolejna myśl sprawia, że tęsknię za tą poprzednią.
- Gdzieś ktoś napisał, że z każdym rokiem ma coraz mniej ochoty na celebrowanie świąt. Chwila refleksji. Tak, faktycznie coś w tym jest.
Ten wpis został dodany 12 grudzień 2007 o 22:00 i widnieje w blog, life is life, polibuda, w drodze with tags charakter, illusion, kalendarz, kolokwium, los, muzyka, polibuda, przyszłość, wir sind helden, zdjęcie, święta. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0
You can leave a response, or trackback from your own site.
13 grudzień 2007 @ 5:33
[...] Original post by sadorg [...]
13 grudzień 2007 @ 12:38
[...] Original post by sadorg [...]
13 grudzień 2007 @ 14:06
Punkt po punkcie:
- Może Tobie nie, im widać owszem. Może idealnie pasuje do ich projektu?
- Takie dni zaczną mi się pod koniec stycznia. Na razie wstęp do: jutro.
- Podstawa charakteru kształtuje się do około 5 roku życia /nie mogę sobie przypomnieć, na jakich zajęciach mi o tym mówili…/
- Świat może i jest malutki, w pewnych kwestiach… ale do odkrycia ma tak wiele..! A ścieżki życia… założę się, że ścieżki mojego umysłu są poplątane dużo bardziej ;)
- illUSion dobra rzecz :)
- Pogoda… U mnie w tej chwili jest taka bardziej marcowa. I słońca tyle, tyle uśmiechu… I przynajmniej mi buty nie przeciekają :)
- U mnie spotkania po długim czasie wyjątkowo nie mogą dojść do
skutku…
- “Każdy dzień ciągnie się przez całe wieki, co jest dziwne, ponieważ dni – w liczbie mnogiej – mijają w pędzie”. Każdy ma w sobie coś z Kolumbowej pasji odkrywcy. Ja na przykład co dzień odkrywam nowy powód do życia i jeszcze więcej do uśmiechu :)
- “Nie słuchać. Żeby usłyszeć, nie słuchać. Żeby zobaczyć, nie patrzeć. Żeby wiedzieć, nie myśleć. Żeby powiedzieć, nie słuchać…”
O, i tu zakończę, bo i tak dużo wyszło…
17 grudzień 2007 @ 19:34
Ad. trzeci myślnik - a dalsze (późniejsze) przemiany jakże nazwać?
Ad. siódmy - akurat jutro idę po “Kosiarza” do biblioteki :D
17 grudzień 2007 @ 21:35
ostatni myślnik - to ostatnio popularne:]
18 grudzień 2007 @ 10:42
Ad.3.
Później wszystko to się rozwija - te całe wartości, myślenie abstrakcyjne, autonomie, idee itp. itd.
Ad.7.
Bravo :) Ja się wybieram do Empiku ;D
‘Ptasiek’ jest ostatnio popularny?
18 grudzień 2007 @ 15:19
Nie wiem, “fazę” na Whartona miałem jakieś 4 lata temu - przeczytałem wszystko co było w zasięgu ;)
18 grudzień 2007 @ 17:51
Ja miałam taką w I i II klasie gimnazjum, więc chyba wiem o co Ci chodzi ;)