Studniówki A.D. 2008.
Gazeta Katowice donosi:
“W tym roku, żeby zabłysnąć na studniówce, nie wystarczą tylko piękna kreacja, fryzura i makijaż. W dobrym tonie jest podjechać pod lokal własnym samochodem, a na parkiecie popisywać się znajomością tańca towarzyskiego.”
A ja tam miło wspominam drałowanie w śniegu przez WPKiW w stronę przystanku tramwajowego i jazdę pustawą stodwójką wśród mroku i trzaskającego mrozu. Heh, no ale kiedy to było? ;) Czasy się zmieniają, a my coraz starsi.
7 styczeń 2008 @ 18:57
No cóż, jeśli liczy się opakowanie, a nie jego zawartość…
10 styczeń 2008 @ 8:41
e tam, to zależy od stylu ;)