Prawo dżungli.
Cóż, bywają czasem takie zaliczenia, na których miejsce które się zajmuje rzutuje dość znacznie na ocenę końcową. Więc nie ma się co dziwić, że każdy chce znaleźć sie w sali przed innymi. Wygląda to mniej więcej tak ;)
P.S. Miejsce było szczęśliwe, bo przedmiot zaliczony (i to nawet bez musu, aby go pisać -> prowadzącemu zabrakło kartek z pytaniami). I jak tu nie przyznać racji Murphy’emu: “Nie wierz w cuda, polegaj na nich!”
22 styczeń 2008 @ 12:10
ja wchodze zawsze na luzie, bo i tak nigdy nie sciagam ;p