Jestem Pentaksjaninem :D
Jesteś Pentaksjaninem. Lojalnym, zagorzałym fanem. Zawsze, wszędzie, nosiłeś ze sobą swojego K1000, niechętnie odkładałeś go tylko, jak od czasu do czasu brałeś prysznic. Teraz, na dobranoc, opowiadasz dzieciakom o starych, dobrych czasach, kiedy aparat, nazywany po prostu “Pentax”, był najlepiej sprzedającą się lustrzanką na świecie. Nie spędzasz niezliczonych godzin na oglądaniu pikseli. Po prostu robisz zdjęcia. Czasami strasznie Cię kusi, żeby do nieznajmego w windzie powiedzieć, ot tak: “Najlepszym obiektywem wszech czasów jest Pentax 31/1.8″ – ty jednak wolisz używać swojego sprzętu, niż o nim gadać. Pentax rozumie, że to fotograf, a nie aparat robi zdjęcia. Nasze nowe cyfrowe lustrzanki to efekt słuchania naszych fanów i dawania narzędzi prawdziwym miłośnikom fotografii. One już zdążyły zdobyć wielu fanów, więc nasuwa się pytanie: należy im się miejsce wśród takich zapaleńców, jak my? Hej! Jesteśmy Pentaksiarzami, nie fotograficznymi snobami. Witajcie w klubie.
Tłumaczenie zaczerpnięto stąd, a więcej o całej akcji tu. ;-)

5 kwiecień 2008 @ 12:28
[...] Original post by sadorg [...]
5 kwiecień 2008 @ 22:38
pff snob :P
6 kwiecień 2008 @ 11:59
a ja sobie kiedys kupie jakiegos wyjechanego w kosmos canona. ale to dopiero jak zaczne pracowac i zrezygnuje z zakladania rodziny, ktora pochlanialaby zbyt wiele pieniedzy
8 kwiecień 2008 @ 17:43
canon sux
8 kwiecień 2008 @ 17:55
racja. nie kupie canona. bede robic do konca zycia zdjecia kievem i moja nowa stara halina 6-4 ;)
11 kwiecień 2008 @ 0:13
O, to w takim razie wiem, kim jesteś, Tyno. Nie, Canon nie sux. “Od zawsze” focę canonami eosami, 3000 i 400d – oba sprawują się rewelacyjnie, pierwszy jest bonusowo praktycznie niezniszczalny – przeżył kilka zalań wodą, upadki z wielu metrów i tym podobne bez szwanku. Oba aparaty mają natomiast jedną megawielką wadę: cenę obiektywów. To znaczy, de facto porządny obiektyw kosztuje tyle, co body, jeśli idzie o cyfraka. Już dużo lepiej jest w przypadku nikonów, bo tam obiektyw kitowy cokolwiek sobą prezentuje. Choć dziś nie kupiłbym cyfrowca w ogóle, cyfrowa fotografia jednak nie jest taka fajna, a zainwestowałbym właśnie w fajne 2 obiektywy do analoga, marzy mi się szeroki kąt porządny i jakaś naprawdę fajna pięćdziesiątka. Ale cóż, mam niezgorszy aparat – też nie jest źle. Pozdrawiam – Gaspar/rkplodz/oryginal.ghassan.pl :)
11 kwiecień 2008 @ 19:56
Miałem do czynienia i z Canonem i z Nikonem (400D i D70s) i gdybym znów miał wybierać to znów bym postawił na K100D od Pentaxa. Drogie szkła? A co mnie to skoro jest dużo szkieł na bagnet K (nie zmieniany nigdy w historii!), a współpraca z M42 i innymi systemami wygląda bdb :)