Z rozmyślań przy śniadaniu.
- Kurcze, bardzo nieswojo czuję się przy ludziach sporo młodszych ode mnie, a zachowujących się bardziej ode mnie dorośle.
- Juwenalia dwa kroki ode mnie, Igry też w zasięgu, a ja w domu siedzę. Taki lajf. Może gdyby oferta byłaby ciekawsza? No cóż, sam Muniek to za mało…
- Porządek na biurku faktycznie zmienia wygląd całego pokoju. Tylko teraz znów nie będę mógł niczego znaleźć.
- Rozmowa na piętrze, choć krótka to jednak bardzo miła. Mam o czym myśleć. A w ogóle to ciekawe w jakich miejscach czeka na Ciebie dobre piwo :P
- Na mapie wycieczek rowerowych pojawił się nowy punkt -> południowe Mysłowice. 10km na Starą Wesołą to dużo bliżej niż myślałem.
- Czy pojawienie sie syndromu “Nie zdążę!” oznacza zbliżającą się sesję?
[zbierane przez cały tydzień]
19 maj 2008 @ 8:05
ja mysle, ze nie zdarze. i oczywiscie jeszcze nie zaczelam nic z tym robic.. bo im blizej sesja tym ja mniej robie. w kazdym razie dobrze, ze jest wrzesien
27 maj 2008 @ 21:12
Tak właśnie to oznacza. Syndrom “nie zdążę” skutecznie przeganiam “przecież to tylko studia” ;)
2 wrzesień 2008 @ 8:46
Ja mam tak samo przed sesja zawsze :) Nie martw sie i pomału do przodu :D