Z koła.

Nie ma to jak czasem sobie wyskoczyć na koło (dwa kółka ;)). Jakiś czas temu machnąłem sobie następujące kółeczko. Z Brynowa skierowałem się szlakiem rowerowym w stronę Giszowca, przejechałem obok Stawu Janina, później wśród giszowieckich bloków, ulicą Adama, aż do Wesołej – to już Mysłowice. Ulicami 3 Maja, Laryską, Konopnickiej i PCK dotarłem do linii kolejowej w kierunku Oświęcimia, aż do skrzyżowania z ul. Gagarina. Niedaleko tego skrzyżowania jest ładna górka, na którą łatwo wjechać – miło siąśc i popodziwiać widoki. Dobrze widac Elektrownię Jaworzno II np. Później przez Hołdunów pojechałem pod KWK Ziemowit w Lędzinach. Chciałem tam złapac kilka autobusów kursujących na przewozach pracowniczych do kopalni, ale okolica nie była przyjazna (wytatułowane mięśniaki rzucające cegłami w pociąg :>). Objechałem okolicę i pojechałm w stronę centrum Lędzin, a później w kierunku dzielnicy zwanej Zamoście. Fajne wrażenie robi sms: “Pozdrowienia z Zamościa” napisany do kogoś kto wie, że niedawno pojechałeś na rower :P. W Zamościu łapiemy szlak, który prowadzi do Murcek. Sporo elementów oznakowania jest ukradzionych, ale jeden zestaw tablic z kilometrami (patrz wyżej) udało się sfocić. A z Murcek już prosto: Tatraczną w stronę GCM i Ziołową do Jankego i już prawie w domu ;) (Mapka z wycieczki)
30 czerwiec 2008 @ 11:05
Ja też jeździłem tam tędy :P
5 lipiec 2008 @ 14:05
fajna trasa :]