Wakacyjnie.

Były wycieczki rowerowe, tutaj zajechaliśmy aż do Zamościa ;)

Był wypad w góry. Tutaj Hala Boracza.

Były i ciekawe miejsca. Tu źródełko św. Eliasza w Czernej.
Dwa intensywne tygodnie. Wiele kilometrów, wiele szczęśliwych chwil, dużo uśmiechu, zmęczenie. Troszkę droczenia się i nerwów, ale tylko troszkę, prawda? A zresztą… “Kto się czubi…” :). Było super. Szkoda, że tak szybko przeleciało…
P.S. Tak się zastanawiam, czy podlinkowywać pod te miniaturki większe zdjęcia. Hmm?
13 lipiec 2008 @ 17:01
Podlinkuj większe ;)
A źródełko Eliasza może się ciekawie skojarzyć naprawdę :)
13 lipiec 2008 @ 17:13
następną razą :P
A źródełko św. Eliasza ma się kojarzyć, bo to w końcu źródełko Miłości jest :)