Archive for the blog Category

Fuji S5600 do sprzedania.

Posted in blog ze znacznikami, , , , , on 28 styczeń 2008 by sadorg

Pilnie sprzedam swój dotychczasowy aparat cyfrowy. Jest nim Fuji FinePix S5600. Pełen opis aparatu można znaleźć na stronie producenta. Mój sprzęt został kupiony na przełomie sierpnia/września 2006. Od tego czasu wykonał ok. 1800 zdjęć. Nigdy nie było z nim żadnych problemów, wszystko działa w 100%. Stan zewnętrzny bardzo dobry (widać na zdjęciach). Bardzo dużo zdjęć wykonanych tym egzemplarzem można znaleźć tutaj (wszystkie zdjęcia wykonane później niż w sierpniu 2006).

Do aparatu dodaję wszystkie kabelki, które załącza producent, kartę xD Fuji o pojemności 512MB, filtr UV firmy Selco oraz pokrowiec firmy HAMA którego używałem z tym aparatem.

Cena za cały zestaw: 550zł - do małej negocjacji ;)

Kontakt: GG: 1302257 / mail: sadorg(at)o2.pl

Preferuję odbiór osobisty w Katowicach, lub okolicy.

s5600_1.jpg s5600_2.jpg s5600_3.jpg s5600_4.jpg s5600_5.jpg

SPRZEDANE!

Galeria.

Posted in blog ze znacznikami on 7 styczeń 2008 by sadorg

Pogrzebałem troszkę przy galerii (link po prawej) i wrzuciłem kilka zdjęć. Pewnie później pojawią się kolejne. Powstaną też nowe kategorie. Wszystko będzie urządzone najprawdopodobniej w takim stylu w jakim opublikowane jest te kilka przykładowych plików. Aczkolwiek… Chętnie wysłucham Waszych pomysłów, co do formy tej skromnej galeryjki. Oczekuję komentarzy do kształtu / wyglądu / funkcjonalności tego co sie pojawiło. Proszę o komentarze dot. dużych plików, które są umieszczone na zewnętrznym serwerze (tj. prędkość ładowania, 404, czy wyskakują jakieś reklamy.. itp). A może w ogole się w to nie babrać i wywalić w pierony? :P

Punkt po punkcie.

Posted in blog, life is life, polibuda, w drodze ze znacznikami, , , , , , , , , , on 12 grudzień 2007 by sadorg
  • Telefon zadzwonił zaraz po zajęciu miejsca w przedziale. Jedno z moich zdjęć znajdzie się na kalendarzu Tramwajów Śląskich. Co oni w tej fotce widzą? Mnie sie nie podoba. Jak dostanę egzemplarz autorski to obiecuję się pochwalić. Tak, wiem, chwalipięta jestem.
  • Każdy z następnych 4 dni na uczelni okraszony będzie kolosem. Na dokładkę piątego dnia trzeba oddać spory projekt, którego nawet nie zacząłem. Ciężko to będzie strawić.
  • Jest w takim wieku, że chyba kończy kształtować się jego charakter i sposób bycia. Jezu jak on mi JK przypomina. Chciałoby się rzec: niestety. Choć jemu chyba z tym będzie dobrze.
  • Świat jest malutki. Ścieżki życia są bardzo splątane. Kto by pomyślał, że będę współpracować z osobą, której jeszcze 4 lata temu robiło się wbrew. Prosta sytuacja plącze się niczym w dobrym typowym wenezuelskim serialowym tasiemcu.
  • Słucham na przemian Wir sind Helden na poprawę nastroju i Illusionu, gdy się we mnie gotuje. Życie na ciągłej sinusoidzie jest ciężkie.
  • Pogoda nie zauważyła, że już grudzień i dalej jest ponuro-listopadowa. Czy przejmowanie się pogodą to objaw starzenia się, próżniactwa czy może jeszcze czegoś gorszego?
  • Spotkanie po długim czasie. Spontaniczne. Wcześniej było kilka prób, ale to tym razem sie udało, i chyba dobrze. Było chyba całkiem ok, choć głębsze wnioski zostawię dla siebie.
  • Czas mija szybciej, gdy jest miło, a wszystko co dobre szybko się kończy. Ameryki chyba nie odkryłem, prawda?
  • Obiecałem sobie słuchać uważnie, a jednak co rusz przyłapuje się, że oczy błądzą gdzieś obok, a myśli ulatują daleko. Muszę nad sobą popracować.
  • Dodanie u siebie linka w to miejsce jest miłe i motywuje. Ja też chętnie dopiszę kolejny adres do bocznego menu.
  • Pomysłów na przyszłość coraz mniej, a każda kolejna myśl sprawia, że tęsknię za tą poprzednią.
  • Gdzieś ktoś napisał, że z każdym rokiem ma coraz mniej ochoty na celebrowanie świąt. Chwila refleksji. Tak, faktycznie coś w tym jest.

Słowa.

Posted in blog, life is life on 23 listopad 2007 by sadorg

“Słowa staniały. Rozmnożyły się, ale straciły na wartości. Są wszedzie. Jest ich za dużo. Mrowią się, kłębią, dręczą jak chmary natarczywych much. Ogłuszają.

Tęsknimy więc za ciszą. Za milczeniem. Za wędrówką przez pola. Przez łąki. Przez las, który szum, ale nie ględzi, nie plecie, nie tokuje.”

[Ryszard Kapuścinski - "Lapidarium III"]

:)

Posted in blog, life is life, wydarzenie on 15 listopad 2007 by sadorg

14.11.2007, grubo po 23.

O kurcze, nie dośc, że jeden z najszybciej rozwijających sie (czemu mi go głowy przychodzi dowcip o papierze toaletowym? :P) blogów, to jeszcze do “top posts” wskoczyłem ;) Piwo jest jednak wytrychem :P

A na poważnie to pozdrawiam i dziękuję, tym co tu często goszczą, tym co rzadziej, i tym co przypadkiem wpadli :)