Niech ten dzień się już skończy.

Pogoda pod psem. Znów zaczęło padać. Mimo to rano wybrałem się na rower. Skutek? Wróciłem bez jednego akumulatorka. Niby błahostka, a mnie zezłościła. A jako, że nieszczęścia chodzą parami więc w domu czekało na mnie to:
wku.jpg
Pięknie, kurwa, pięknie… :-/
P.S. A z innych „frontów” wieści też niezbyt dobre…
P.P.S. I jakoś tak od razu przypomniało mi się to:

Dzisiaj dostałem pismo od państwa.
Państwo chce, bym się zgłosił w stosownym urzędzie.
Państwo nie prosi, państwo żąda.
To niemożliwe przecież
oczekiwać by
państwo prosiło,
żąda państwo.
Ale ja umarłem,
ja umarłem.

(…)
[Świetliki – „K”]

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Niech ten dzień się już skończy.”

  1. W takich nielicznych chwilach cieszę się że jestem kobietą.
    Że nie czeka mnie takie pismo gdzies tam w przyszłosci… mi bedzie tylko przykro czekac na ukochanego az wroci z wojska :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: