Trzecia alejka w lewo i piąty po prawej.

cmentarz.jpg

To tak a propos ostatniej notki. Blisko mam. Więc i moi bliscy będą mieli do mnie blisko. A może i Wy mnie odwiedzicie? Tak jak widać, czynne od 8 do 20. Dobrze, może jednak koniec tego czarnego „humoru”?

Dziękuję przyjacielowi za rozmowę i Szefowi (temu z góry) za pogodę. Można na rowerze zajechać w miejsca, gdzie żaden człowiek przeszkadzać w rozmyślaniach nie będzie. Ciche i dzikie. Właśnie takie same „wyrastały” na mej drodze. Tak to już jest gdy się jedzie bez celu, tam gdzie droga prowadzi. A tam kłujące uczucie, że to wszystko dobrze się nie skończy. Splot nieszczęśliwych wypadków, począwszy od WKU, poprzez kolidujące terminy, bardzo ważne decyzje, trudne spotkania, nieuniknione sprawdziany i uciekające terminy. A większość tych „przyjemności” na własne życzenie. Nawarzyłem sobie piwa, które trzeba teraz wypić.

P.S. Może podczas nadchodzących Juwenaliów trochę ożyję?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: