Wieczna tułaczka.

Ledwo co się cieszyłem (?) z przeprowadzki bloga do Hiszpanii, to już stamtąd się wynosiłem. Serwer woooolny, a baza danych awaryjna. Padło na host.sk. Co prawda nie zakładają tam juz nowych kont, ale odgrzebałem swoje stare dane i udało sie zalogować. Nawet wszystko postawiłem. Z pozoru było OK, ale baza danych też do stabilnych nie należała… Ponoć coś tam przy niej grzebią. Nie mam nerwów do takich nieplanowych przerw. Potem cały skrypt zwiedził jeszcze ze dwa serwery, aż wreszcie oddaje sprawę hostingu w ręce WordPress-a. Niech się sami o to martwią. Na razie działa , puk puk ( w niemalowane) bez zarzutu.

P.S. Jeśli to czytasz, to znaczy, że jesteś niezłym detektywem, że nadążyłeś za tymi wszystkimi zmianami ;) Gratulacje!

Advertisements

komentarze 3 to “Wieczna tułaczka.”

  1. A mnie się bardziej podobała poprzednia wersja bloga. A jeszcze bardziej ta „jeszcze bardziej poprzednia” ;-) Czcionka jakaś taka, że się źle czyta. Hmmm…. A może to ja powinnam iść jednak do okulisty? :P Albo zwiększyć rozdzielczość ekranu :P No nie wiem, jakoś nie wyraźne to jest. No i nie ma już Twojego zdjęcia- wielka strata… Chociaż może dobrze… Nie będziesz mieć tylu fanek :P :P :P

  2. Aha, no i kolory jakieś takie smutne…

  3. uwagi przyjęte. Już się „to i owo” zmieniło. I to pewnie jeszcze nie koniec.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: