W jednym garnku.

  • Pierwszy raz zostało piwo. Starość nie radość. Ale wierzę, że nic się nie zmarnuje…
  • Temperatura zimowa, krajobraz jesienny, nastrój… ech. „…machanie, machanie ręką…” [sg]
  • Niespodziewane telefony, maile i kuriozalne sms-y. I soap opera i rzeczy poważne. „Taki mix”.
  • Liczba fizyk w jednym dniu >= 3 może zabić?
  • Ilość cukru pochłonięta dziś przeze mnie jest niewyobrażalna…
  • Jelcz + Jelcz, a mimo to nie było źle. Muszę sie zastanowić, co dalej…

Mieszu, mieszu, mieszu… Co to? Trucizna, czy eliksir? ;)

Reklamy

Komentarze 2 to “W jednym garnku.”

  1. Zmarnować, oczywiście że się nie zmarnuje(owało) :)
    A też z tą starością bym nie przesadzał, po prostu nastąpiło wielkie semantyczne nieporozumienie dotyczące ilości i rodzaju w czasoprzestrzeni :P
    tzn. trzeba wcześniej zaczynać po prostu ;)

  2. ano, nie zmarnowało się. Czas przeszły jak najbardziej na miejscu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: