Nocne człap-człap.

Nocą znane miejsca wyglądają inaczej. To w całkowitej ciemności, a to oświetlone pomarańczowym światłem sodowych latarni. Nowe, niespodziewane widoki i ciekawe obserwacje. Czasem kilka znaczących słów. Wigilijna noc i powrót z pasterki drogą, która była wydłużona w sposób maksymalny i te kilkadziesiąt minut, tak ważne, choć krótkie. Krótki wypad na „tanksztellę” po wino i pierwszy spacer w nowym roku, tak różne pod każdym względem. Z pozoru banalne przejście z przystanku do domu, bo to nie był ani „mój” przystanek, ani mój dom, pokazujący jak bardzo nieznana jest najbliższa okolica i jakże różnie wygląda o rożnych porach (zarówno dnia jak i roku). Samotne przemierzanie znanej już bardzo dobrze trasy łączącej „dwa Brynowy„, z muzyką wpadającą prosto w uszy lub bez, czasem z % we krwi, częściej bez. Wiele kroków, dużo milczenia. Szklane oczy. Bardzo wiele myśli. Pomysły, wizje, jak i spostrzeżenia i wnioski. Rześkie zimowe powietrze, mróz, czasem przenikliwy. Niekoniecznie główne ulice, a czasem zupełnie dzikie przejścia. Emocje i uczucia. Problemy i pytania, ale i pojawiające się rozwiązania. Bo mózg lepiej pracuje, gdy nogi są ruchu, a płuca dostają powietrze inne niż to w dusznych mieszkaniach…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: