Odpływ.

Wszystko co dobre szybko się kończy. Chyba tak już tu pisałem. I to nie raz. No ale cóż na to poradzić, skoro życie tak się ułożyło, że płynie systemem „przypływ – odpływ”. Dziś kilkanaście sekund po 17 zaczął się odpływ. Pociąg zginął w mroku, wśród marznącego deszczu…
Kilka ostatnich dni. Przełom. Przynajmniej dla mnie. To było ważne i potrzebne. Dziękuję :*

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Odpływ.”

  1. pasazernagape Says:

    `…przypływ, odpływ, oddech czasu…`
    Tak to już bywa, że żeby spaść najpierw trzeba być na szczycie, a żeby go zdobyć, należy zacząć wspinaczkę od niżej położonych punktów…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: