Pomiary.

12/2 (4:14-14:44) – pierwsza dniówka. Wczesny początek. Sporo ludzi na dworcu w ten sobotni poranek. Półtora kursu rezerwą, na plastikach. Później Vecto. Długie przerwy „na akademikach”, dyskusje z kierowcą o działaniu systemu KM na Śląsku.
12/2 (4:14-14:44) – druga dniówka i znów podobnie. Tym razem od razu właściwym wozem, ale ze sporym spóźnieniem. Dyskusje. Senność – zmiana czasu była. Ogólnie spokój.
292/1 (14:00-21:35) – promocja w postaci dwudrzwiowego Mercedesa. Rozmowy o firmie. Sporo jazdy. Janów i Nikiszowiec po zmroku. Podwózka na zajezdnię.
970/3 (13:30-23:30) – malutki mikrobus. Króciutka trasa. Dziury, kurz, dużo ludzi, twarde siedzenia. Gaz i kij. Załęże nocą. Żule i pijacy, kibole podążający na ustawkę, okradziony młodzian, bójka na skrzyżowaniu. Zgroza. Później jeszcze nocne oczekiwanie na T-7. Strach… Ulga.
11/911/12 (20:23-22:50) – ledwie 2,5 kursu. Krótka dniówka. Długa przerwa za granicą. Miłe towarzystwo na koniec. Minęło szybko.
poc. 202 (13:34-22:28) – tramwaj. Skład. Znów miłe towarzystwo. Opowiadania na pętli. Dużo śmiechu. Rubaszne żarty. Wieczorna gonitwa i szalone pomysły. Awaria. Podmiana wozu. Złapana jedenastka.
poc. 202 (14:20-22:28) – znów ta sama trasa. Bardzo skrupulatny motorniczy. Mniejszy tabor, więc więcej ludzi. Tłok. Awaria, pożar i prawie godzinne zatrzymanie. Podmiana. Kilka zdań zamienionych. Łapanie nocki.
T-7/5 (13:36-22:22) – ponownie Załęże. Zimno. Bardzo zimno. Wycieczka do sklepu. troszkę rozmów o niczym. Zjazd DTŚ-ką. Kanapki na Sokolskiej.
T-7/4 (14:04-00:16) – jeszcze raz to samo, tylko, że innym wozem. Bardzo miła wizyta i bardzo przyjemne cztery kursy. Później rozmowy o Śląsku, o ludziach, o życiu. Ciemna noc. Znów kibole zza szyby. Długi powrót do domu, ale z telefonem przy uchu.
165/1 (14:07-23:07) – start na Witosa, koniec na Tauzenie. Białoruski autobus. Małomówny kierowca. Zwiedzanie Chorzowa. Pierwsza i jedyna jak sie potem okazało kontrola. Pogoń za 673.
130/5 (20:37-3:40) – nocka w stronę Halemby. Dużo ludzi. „Ciekawe” klimaty przy wjazdach na os. Witosa. Kimanko na Halembie i jazda w kabinie.
673/1 (14:31-23:42) – cisza i spokój. Paluszki. Zainteresowanie pasażerowie. Brak przerwy na Murkach. Klejenie folii (!). Gonitwa (udana!) za nocnym 297.
0/50/1 (14:34-23:39) – doborowe towarzystwo. Niezły wóz. Ciepło. Postoje na Muchowcu. Czekolada. Realizacja marzeń. Zjazd bez ludzi.
10/910/3 (4:48-20:01) – mega (czasowo) dniówka. Samotny pierwszy kurs. Zwiedzanie C.H. Długie kursy. Czytanie o wydarzeniach sportowych. Bójka na wozie, dużo krzyku. Zwycięstwo. Ale i niesmak.
130/4 (14:01-17:40) – szczytówka na 130. Kontrolerzy po cywilu. Wyjący Ikarus. Ładna pogoda. Szybki koniec.

W sumie 130 godzin i 11 minut w autobusie/tramwaju. Setki ludzi. Widoki za oknem. Odgłosy z wnętrza. Zmęczenie i nietypowe miejsca o nietypowych godzinach. Teraz pozostaje czekać na wypłatę ;-)

Advertisements

komentarze 2 to “Pomiary.”

  1. tyna Says:

    ile za to dostajesz?

  2. stawka była 12pln(brutto)/h

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: