Archiwum dla pociąg

Jura x2

Posted in foto, w drodze with tags , , , , , , , , , on 5 lipca 2008 by sadorg


Udało się wybrać na rowerach w Jurę. Na razie dwa razy. Pierwszy dzień. Niedziela. Pochmurno. Niebieski szlak pieszy z Zawiercia do Zamku w Ogrodzieńcu. Wąska ścieżka w lesie. Ciężko. Troszkę piachu, troszkę kamieni. Późnij dwa spore podjazdy. Męczące. I właśnie zmęczenie wraz z psująca się pogodą zadecydowały o szybszym powrocie do Zawiercia niż planowaliśmy. Szlakiem do Bzowa. Później Kromołów, przeczekanie ulewy i jazda do Zawiercia. Przed 14 byliśmy już w pociągu… Mapka.


Ruiny zamku w Mirowie.


Zamek w Bobolicach.


Woda, słońce, pociągi ;)

Dzień drugi. Upał i bezchmurne niebo. Ambitniejsza trasa. Generalnie z Myszkowa wzdłuż trasy CMK z małym odbiciem na zamki w Mirowie i Bobolicach. Udało się plan zrealizować w 100% (a nawet troszkę bardziej, bo posiedzieliśmy ~2h przy „jeziorkach przy ceemce” :P). Kilometrowo nawet nie wyszło tak źle. Zrobiliśmy zaledwie nieco ponad 50. Resztę powie mapka.

Reklamy

Uroki katowickich Pragotronów.

Posted in foto, rotfl with tags , , , , , , , , , , , , on 16 stycznia 2008 by sadorg
wien.jpg
lipiec 2007 / Katowice, peron I

Polskie Koleje Piekielne.

Posted in w drodze with tags , , , , , , , on 11 grudnia 2007 by sadorg

Jeszcze daleko do świtu. Pewien pociąg przejeżdża bez zatrzymania przez stację. Z okien widać. skąpany pomarańczowym światłem lamp sodowych. budynek stacyjny. Tablica z nazwą stacji odpadła. Na murach tylko informacje kto jest pany, a kto wręcz przeciwnie. W oknach kraty, niektóre są już zamurowane. Drzwi tez raczej już nieużywane. Na peronie też żadnej tablicy z nazwą stacji. Może gdzieś nawet jakaś jest, ale na pewno nie w zasięgu światła. Nie wiadomo gdzie jesteśmy. W oknie odbija się wnętrze rozświetlonego wagonu. Prawie wszystkie siedzenia zajęte, większość ludzi śpi. Z otworów wentylacyjnych wydostaje się gorące powietrze, piekielnie gorące. Temperatura w wagonie jest nieznośnie wysoka. A przez to senna. Żar i pomarańczowo-czerwone światło mijanych stacji i semaforów wpadające przez ledwo uchylone powieki przywodzą na myśl piekielne klimaty.

A przecież ten pociąg miał mnie wieźć do Nieba.

P.S. Słońce wstanie za prawie 2 godziny.

IC 4106

Posted in life is life with tags , , , , , , on 28 września 2007 by sadorg

» pączek smakował wybornie (a przecież leżał pewnie w sklepie od rana).

» tramwaj przyjechał spóźniony, pełny i brudny.

» deszcz odszedł daleko, teraz to już nie ulice są mokre…

Znów nastał ciężki czas, gdy sms-y muszą zastąpić pocałunki, a słowa przesyłane siecią szepty wprost do ucha. To co dobre szybko się kończy… Czas pomyka*